sobota, 19 września 2015

Pieczone banany warzywne

Niemal na każdym straganie owocowo - warzywnym w UK można znaleźć plantains - w języku polskim określane jako plantany, platany czy też banany warzywne. Dla mnie to po prostu banany, które wyglądają jak więksi kuzyni tradycyjnych, dobrze znanych nam żółtych bananów, jednakże zaliczane są do warzyw. Na pierwszy rzut oka niczym szczególnym się od siebie nie różnią, jednakże zasadniczą różnicą jest to, że plantany nie powinny być jedzone na surowo. W przeciwieństwie do zwykłych bananów, aby plantany nadawały się do spożywania muszą być najpierw poddane obróbce termicznej. Po obraniu ze skóry można je piec, smażyć, gotować czy dusić. Podczas dojrzewania, kiedy kolor skórki stopniowo zmienia się z zielonej na żółtą a na końcu niemal czarną, miąższ bananów staje się coraz bardziej słodki i wyrazisty w smaku. Najlepiej jest kupić zielone plantany i pozwolić im dojrzeć w domu przez kilka dni. Plantany stanowią podstawę diety w Afryce, południowych Indiach i krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie są niezmiernie cenione ze względu na łatwość w uprawie oraz właściwości odżywcze. Plantany zawierają stosunkowo niewiele kalorii - 122 w 100 gramach. Dla porównania zwykłe banany mają 89 kalorii w tej samej ilości. Banany te są dobrym źródłem skrobi oraz dostarczają potrzebnej na co dzień energii. Mają sporo błonnika, witaminy A, C oraz niektórych witamin z grupy B - szczególnie B6. Zawierają też dużo potasu (więcej niż normalne banany) oraz żelazo i magnez.

Plantany można wykorzystywać w różnoraki sposób - jako dodatek do zup, gulaszy - wtedy powinno się użyć zielonych bananów, dodaje się ich do curry z ryżem, ciast, wypieków oraz deserów. Ja najbardziej lubię plantany w wersji deserowej, dlatego dzisiejszy wpis będzie słodki, a zarazem delikatny. Do przyrządzenia tego deseru trzeba użyć bardzo dojrzałych, niemal czarnych plantanów bo im ciemniejsza skórka, tym słodsze banany. Przygotowanie nie zajmie nam dużo czasu co sprawia że szybko możemy wyczarować smaczny deser. Polecam.

poniedziałek, 14 września 2015

Kotlety z zielonej soczewicy

Kotlety z soczewicy to kolejny szybki przepis na smaczne danie obiadowe, które wpisało się do mojego codziennego menu. Na pierwszy rzut oka nie do odróżnienia od tych tradycyjnych mięsnych więc śmiało można je zaserwować jako alternatywę dla mięsożernych znajomych. Chrupiące, a zarazem miękkie i soczyste w środku mogą być podawane jako dodatek do ugotowanych ziemniaków albo też jako burgery w bułce z sałatą, cebulką i pomidorami. Z podanych poniżej proporcji wyszło mi 6 całkiem sporych kotletów, dlatego też jeśli nie damy rady wszystkiego zjeść od razu, spokojnie możemy je przechowywać w lodówce do kilku dni. Kotlety nadają się również do zamrożenia.


wtorek, 8 września 2015

Zupa marchewkowa z dodatkiem pomarańczy

Zawsze, kiedy brakuje mi pomysłu na szybki obiad, staram się przygotować coś nieskomplikowanego, dlatego najczęściej wybór pada na zupę. Zazwyczaj jest to moja ulubiona zupa warzywna z dużą ilością brokułów, kukurydzy, ziemniaków i koperku, jednak nawet największemu wielbicielowi tej zupy przyda się czasem mała odmiana. Kremowa zupa z marchwi, którą dzisiaj proponuję na pewno przypadnie do gustu tym, którzy lubią połączenie słodkiej marchwi z orzeźwiającym sokiem z pomarańczy. Jeśli ktoś preferuje bardziej wyraziste smaki może dodać więcej pieprzu, który zrównoważy słodycz marchewek. Żeby zupa była bardziej sycąca można dodatkowo posypać ją grzankami. Polecam.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Kakaowy pudding z nasionami chia

O małych, niepozornych nasionkach chia słyszeli chyba wszyscy. Chia, czyli szałwia hiszpańska, zdobywa coraz większą popularność na całym świecie dzięki swoim dobroczynnym dla organizmu właściwościom - zawiera kwasy tłuszczowe Omega 3 i Omega 6, niektóre witaminy oraz sporo błonnika. Nasiona w kontakcie z płynami wytwarzają żel przez co potrawy gęstnieją dając uczucie sytości.

Jest wiele różnych przepisów z wykorzystaniem chia - dodaje się jej do koktajli, dżemów, wypieków itd. Jednak chyba najprostszym sposobem jest zalanie kilku łyżek nasion mlekiem a po kilku godzinach otrzymamy gęsty, sycący pudding. Jeśli jeszcze dorzucimy do tego owoce lub płatki otrzymamy pożywne, wartościowe śniadanie. Tak przygotowany pudding można bez obaw przechowywać w lodówce do kilku dni.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Paneer paprykowe i rotis

Ponoć przyprawy, a dokładniej użyta kompozycja przypraw stanowi o unikalności indyjskiej kuchni i dlatego ten sam przepis może smakować zupełnie inaczej w wykonaniu różnych osób. W Indiach przyprawy są integralną częścią nie tylko potraw, ale i częstym tematem dyskusji przy stole. Hinduski wkładają dużo serca w przygotowywanie swoich potraw w myśl zasady, że najlepsze przepisy powstają tylko wtedy, gdy towarzyszą im emocje i miłość. Jeśli oglądaliście film "Smak curry" to wiecie o czym mówię, a jeśli jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć to gorąco polecam jego obejrzenie.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Chowder kukurydziany z ziemniakami

Podczas gdy w Polsce upały porządnie dają się we znaki, w UK pogoda kaprysi i zmienia się z dnia na dzień. W ubiegły czwartek na stronie BBC pojawił się komunikat ostrzegający przed ulewami oraz burzami w najbliższych dniach i rzeczywiście grzmiało, wiało i ogólnie zrobiło się trochę jesiennie i nieco nostalgicznie. Przeszło mi przez myśl, że to być może początek końca lata, ale na szczęście wczoraj słońce powróciło do Londynu co postanowiłam 'uczcić' gotując tradycyjną, letnią zupę - chowder kukurydziany. Chowder to po prostu zupa na bazie kukurydzy zaprawiana mlekiem lub śmietaną. Tradycyjnie do chowderów obok kukurydzy dodaje się też ryby, owoce morza lub boczek, ale te z wiadomych względów nie pojawią się w naszej zupie. Dlatego też, jeśli chcemy żeby chowder był bardziej sycący, możemy dorzucić ziemniaki dzięki czemu zupa będzie bardziej treściwa.


Składniki:
  • ziarna wyskrobane z 1 kolby kukurydzy (zimą zamiast świeżej kukurydzy można użyć mrożonej lub z puszki)
  • 2 średnie ziemniaki pokrojone w kostkę
  • 1 zielona papryka pokrojona w kostkę
  • połowa czerwonej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 500 - 600 ml bulionu warzywnego
  • 150 ml mleka (użyłam sojowego)
  • olej do smażenia
  • przyprawy: sól, pieprz, 1 listek laurowy, ziele angielskie
  • do podania: posiekana natka pietruszki, starty ser cheddar (niekoniecznie)
Wykonanie:
  • W garnku rozgrzać odrobinę oleju. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę, czosnek przeciśnięty przez praskę i smażyć przez kilka minut po czym dodać resztę warzyw. Dodać listek laurowy, ziele angielskie i smażyć całość przez około 10 minut.
  • Wlać bulion i gotować aż warzywa będą miękkie. Dolać mleko, przyprawić do smaku solą i pieprzem, posypać natką pietruszki.
  • Rozlaną na talerze zupę można dodatkowo posypać startym serem.
  • Do zupy świetnie pasują grzanki posmarowane odrobiną oliwy i potarte przekrojonym ząbkiem czosnku.

sobota, 8 sierpnia 2015

Mus kokosowo - limonkowy

W czasie upałów najlepiej sprawdzają się desery, które praktycznie robią się same i nie wymagają od nas długiego przebywania w kuchni. Kiedy żar leje się z nieba ostatnią rzeczą, o której marzymy jest pieczenie, smażenie czy inne czynności zakładające używanie piekarnika, a najchętniej jedlibyśmy tylko lody popijając zimnym piwem:)

Przepis na mus kokosowy jest tak prosty , że chyba nic prostszego nie da się wymyślić. Banalny i szybki w wykonaniu, co nie znaczy, że banalny w smaku - wręcz przeciwnie - mus jest bardzo delikatny, z wyczuwalną nutą kokosową. Myślę, że zaspokoi nawet najbardziej wybredne podniebienia. Idealny na upały, świetnie sprawdzi się jako alternatywa dla lodów. Polecam!